Recenzja #166 Madonna – „I’m Breathless” (1990)

Data wydania: 22 maja 1990
Produkcja:
Madonna, Patrick Leonard, Bill Bottrell, Kevin Gilbert, Shep Pettibone
Gatunek:
pop, swing, jazz

Na przełomie lat 80. i 90. Madonna była na szczycie muzycznego świata. Miała ze sobą kolejny bestsellerowy album „Like a Prayer”, a kontrowersyjny teledysk do tytułowej piosenki zapewnił jej rozgłos. Wyruszyła też w jeszcze bardziej kontrowersyjną trasę koncertową Blond Ambition Tour. Ukazała się składanka z jej największymi przebojami „The Immaculate Collection”, która do dziś jest najlepiej sprzedającą się kompilacją w historii. Muzyka to jednak za mało – wokalistka po raz kolejny spróbowała swoich sił na wielkim ekranie. Wystąpiła w filmie „Dick Tracy” swojego ówczesnego partnera Warrena Betty’ego. To filmowa adaptacja komiksów o amerykańskim detektywie, który walczy z przestępczością Los Angeles, a wokalistka wcieliła się tu w rolę Breathless Mahoney, barowej piosenkarki i femme fatale. Na potrzeby filmu nagrano też soundtrack, na którym znalazły się utwory z filmu, jak i specjalnie nagrane nowe kompozycje. Czytaj dalej

Recenzja #165 Britney Spears – „Oops!…I Did It Again” (2000)

Data wydania: 16 maja 2000
Produkcja: różni
Gatunek: Teen pop, dance-pop

Wydany w 1999 album „…Baby One More Time” sprawił, że jego 17-letnia wykonawczyni Britney Spears stała się nową ulubienicą nastolatków na całym świecie i maszyną do zarabiania pieniędzy. Nic dziwnego, że prawie półtora roku później ukazał się jej drugi album „Oops!…I Did It Again”, który w pierwszym tygodniu sprzedał się w ilości 1,3 miliona kopii, co wówczas było rekordem świata. Koniec końców zabrakło mu tych 5 milionów egzemplarzy, by wyrównać sukces poprzednika, jednak umocnił on pozycję Spears na scenie pop. Pytanie tylko, czy „Oops!” to wybitne dzieło muzyki popularnej, czy również relikt czasów. Czytaj dalej

Recenzja #164 The Beatles – „Let It Be” (1970)

Data wydania: 8 maja 1970
Produkcja: George Martin, Phil Spector
Gatunek: Pop rock, Blues rock

„Let It Be” jest dwunastym, ostatnim albumem The Beatles. Kiedy go nagrywano, zespół już nie istniał – sklejono go ze starych sesji nagraniowych, tego co trzech Beatlesów nagrało bez Johna Lennona, i ostatniego koncertu grupy, który odbył się na dachu wytwórni Apple 30 stycznia 1969. Do produkcji płyty zatrudniono legendarnego producenta Phila Spectora, co nieszczególnie spodobało się Paulowi McCartney’owi, jednak Lennon skomentował, że bez niego album brzmiałby jeszcze gorzej. Jaki więc jest pożegnalny album Czwórki z Liverpoolu? Czytaj dalej

Recenzja #163 The B-52’s – „Wild Planet” (1980)

Data wydania: kwiecień 1980
Produkcja: Rhett Davies, Chris Blackwell, The B-52’s
Gatunek: Nowa fala

Początkujący artyści zwykle starają się zaprezentować się z najlepszej strony na swojej pierwszej płycie, przez co czasem stawiają sobie poprzeczkę nie do przeskoczenia. The B-52’s postąpili inaczej – specjalnie zostawili swoje lepsze kompozycje na drugi album, bo wiedzieli jak trudno będzie pobić sukces ich debiutanckiego krążka. Do tego zaczęli je wykonywać na żywo jeszcze przed ukazaniem się płyty, by wzbudzić w swoich fanach sympatię do nowych piosenek. I tak „Wild Planet” ukazało się niecały rok po swoim poprzedniku i osiągnęło podobny sukces komercyjny. Czytaj dalej